USDPLN DXY giełda waluty

Dolar Amerykański – będzie spadał, a może urośnie?

dnia
29 października 2020

Ostatnimi czasy sporo się dzieje w naszym jakże pięknym Kraju.

Codziennie mamy do czynienia z protestami, nie ma co się dziwić w sumie, ale my dzisiaj nie będziemy wchodzić w kwestie polityczne.

Jedyne co możemy dzisiaj zrobić, to rzucimy okiem na indeks Dolara Amerykańskiego

A tutaj pojawia się praktycznie w tym momencie, jak piszę ten artykuł dość ciekawy sygnał – indeks dolara DXY dzisiaj przebił linię trendu spadkowego oznaczoną na wykresie kolorem niebieskim.

Można powiedzieć, że gdy świeczka zamknie się następnego dnia już po drugiej stronie trendu spadkowego, to można powiedzieć, że indeks zamierza zmienić trend.

Oczywiście musi później potwierdzić, że nie spadnie niżej, a najlepiej byłoby, gdyby ten indeks podskoczył nieco w górę, następnie opadł w dół, ale dołek byłby wyższy niż poprzedni.

Mamy tutaj idealny przykład zmiany trendu na wzrostowy, gdzie będą pojawiać się na wykresie wyższe wyże i wyższe niże. Opiszę kiedyś dokładniej taką sytuację na przykładzie, ale to już stricte techniczne spray, które mało kogo interesują.

Wracając do tematu, jaki nas dzisiaj interesuje, to chciałbym zauważyć, że dzisiaj następuje przebicie linii trendu spadkowego i jutro może się okazać, że dolar zacznie się umacniać. Przechodząc delikatnie do naszej waluty PLN, należy zauważyć, że wielce prawdopodobne będzie osłabienie PLN względem USD.

Poza analizą techniczną, która wskazuje, że możliwy jest poziom niespełna 5 zł za 1 usd, trzeba wziąć pod uwagę, co stanie się po całkowitym zamknięciu gospodarki.

Jak wiemy, nasz rząd planuje zrobić lockdown całej gospodarki.

We Francji obywatele już muszą poruszać się tylko po zakupy i do pracy ze specjalnymi certyfikatami, nie wiadomo jak to będzie w Polsce, ale można tylko przypuszczać, że podobnie..

Tutaj nachodzi mnie pewna refleksja, otóż taka Francja, Niemcy czy Włochy nawet jak gospodarka podupadnie, to cash przypłynie z EBC (europejski bank centralny) i jakoś sobie poradzą, tj. euro może aż tak nie straci w stosunku do innych walut, bo w razie potrzeby wydrukują sobie tyle euro, ile im akurat potrzeba. Tak jak to zrobili dla Grecji i robią dzisiaj dla Włoch.

A co stanie się w Polsce?

Przecież nasza waluta nie ma żadnego pokrycia, czyli nic jakby za PLN nie stoi… A co ma stać?

W Norwegii przykładowo ichnia waluta oparta jest o ropę naftową, dolar Amerykański tak samo nazywany jest petrodolarem, nawet Rosyjski Rubel oparty jest o gaz czy ropę naftową.

A co u nas? Niestety nasza waluta nie jest oparta ani o ropę, ani o gaz, ani o nic w sumie poza konsumpcją, oczywiście mamy kilka ciekawych firm, ale to nadal bardzo niewiele, u nas bardzo brakuje nowoczesnych technologii, a bez tego nie rozwijamy się, a wręcz się cofamy…

Podsumowując: otoczenie gospodarcze nie sprzyja aprecjacji (czyli umocnieniu) naszej waluty względem jakichkolwiek innych walut, no może poza lirą turecką, na którą niedawno nastąpił atak spekulacyjny i bardzo się osłabiła i nadal się osłabia względem praktycznie wszystkich walut.

Czyli jeżeli rząd zamknie naszą gospodarkę, to PKB spadnie, firmy będą zwalniały pracowników, ci pracownicy będą rejestrowali się jako bezrobotni w lokalnych Urzędach Pracy. Jeżeli firmy będą zamykane, to wiadomo, że nie będzie płaconych podatków CIT, oczywiście ktoś powie, że CIT nie jest ogromną pozycją w kasie Państwa, ale zawsze kilka procent jest. Natomiast zgodzicie się ze mną, że wielką pozycją jest VAT oraz inne akcyzy. W sytuacji, gdy ludzie nie będą zarabiać pieniędzy, wówczas wiadomo, że będą wydawać mniej, a tym samym będzie mniejszy wpływ VAT do kasy Państwa itd..

Jednym słowem gospodarka zatoczy koło i wynik będzie taki, że nasz Rząd, aby utrzymać obecny poziom wydatków Państwowych, będzie musiał wyciągnąć królika z kapelusza, jak wie nawet gimnazjalista, jest to tylko trick i nie jest to prawda.

Tak samo będzie w bieżącej sytuacji.

Ponieważ nie da się wyciągnąć królika z kapelusza, będzie trzeba zacząć drukować cash bez pokrycia. Wiemy dzisiaj, jak skończyło się niegdyś drukowanie kasy, wybuchła hiper inflacja a ludzie spłacali swoje kredyty jedną pensją. Prawdopodobieństwo wystąpienia u nas takiej samej sytuacje jest mało możliwe, ale idziemy z pewnością w kierunku takiego scenariusza, czyli załóżmy, że scenariusz inflacyjny do deprecjacyjny naszej waluty.

Biorąc pod uwagę takie sytuacje wg mnie należy się spodziewać spadku wartości złotówki. Nie chciałbym głosić tutaj herezji, natomiast poziom 5zł za 1 dolara wg mnie jest bardzo prawdopodobny w ciągu najbliższego pół roku.

Chciałbym tutaj dodać, że niebawem wybory w USA i naprawdę może wydarzyć się dosłownie wszystko. Biorąc pod uwagę, że Biden będzie dążył do korzystanie w większym stopniu z zielonej energii, a Trump jak wiadomo, będzie dążył do wzrostu wartości notowań ropy, czyli petrodolara, to wniosek jest taki:

wygrana Trumpa – umocnienie dolara

wygrana Bidena – osłabienie dolara

W bardzo długim terminie wygląda niestety na to, że Dolar będzie się osłabiał, ale mówimy już tutaj o kwestii kilku lat. Kto wie, może w 2022 roku Polska gospodarka wyjdzie z kryzysu i zacznie się rewelacyjnie rozwijać, to możliwy jest nawet poziom 2,5 za usd, ale to kwestia kilku lat.

Ale to tylko wolne rozważania, jak będzie, czas pokaże.

Tymczasem ewidentnie widać, że PLN będzie się osłabiał i w tym momencie warto mieć Dolara Amerykańskiego bardziej niż Polską Złotówkę, co najmniej przez najbliższe 6 msc.

Naturalnie nie jest o porada inwestycyjna, tylko rozkminka przy drinku…

Tagi
RELATED POSTS

LEAVE A COMMENT

Bartosz Sarnowski
Grudziadz, PL

Witajcie na moim Blogu Dżentelmena, nazywam się Bartek Sarnowski i robię wszystko aby być prawdziwym Dżentelmenem. Od kilkunastu lat związany jestem z rynkiem finansowym, głównie są to kredyty hipoteczne, inwestycje jak i szeroka tematyka związana z nieruchomościami. Chcę się z Wami dzielić swoją wiedzą w tych kwestiach, a czasami odpłynąć nieco dalej i rozważać na temat naszego jestestwa na naszym skromnym padole ziemskim ;) nieźle się zaczyna, sam się boję :)

NEWSLETTER

Chcesz być na bieżaco? Wystarczy, że zapiszesz się do newslettera!